piątek, 13 kwietnia 2012

Rozdział 3

  W sobotę wszyscy chodzili jak nakręceni. Walizki spakowane już dawno czekały na przedpokoju. Mama przygotowała kanapki, bo czekała mnie długa droga. Ubrałam się w swoje ulubione ciuszki, czyli białe trampki, jeansowe rybaczki, i białą koszulkę.  Przemek na pożegnanie przyniósł mi przygotowane przez niego babeczki. Były spalone, pewnie pierwszy raz gotował. Ale to miło z jego strony. Ania zrobiłam mi makijaż i fryzurę. Po raz pierwszy podobałam się sobie. Wpadłam jeszcze szybko do Olka, oddać mu notatki z biologii. Prawie mnie nie poznał. Zrobił mi herbatę, posiedzieliśmy chwilę i odprowadził mnie. Zaczęło padać. Dał mi swoją bluzę, żebym nie zmokła. On biegł w krótkim rękawku. Widziałam, że było mu zimno, więc mu ją oddałam. Nasze głowy zbliżyły się do siebie. Zaczęliśmy się całować. Byłam zaskoczona, a jednocześnie wkurzona na samą siebie bo przecież odwzajemniłam pocałunek. Chyba coś do niego zaczęłam czuć. Ale to bardzo małe. Nie wytrzyma próby czasu...
    W końcu przyjechał po mnie menadżer i samochodem zabrał do mojego mieszkania. Po drodze same słowa przychodziły mi do głowy. ' One rich girl, and one poor guy from one city'. W czasie, kiedy powinnam się cieszyć, było mi smutno. Z całego serca starałam się zapomnieć o Olku i o tym co się stało. Postanowiłam poczytać scenariusz. Nie był popisany, więc nie wiedziałam, kogo będę grać.
   Na miejscu przeżyłam szok! Przecież miałam mieszkać sama w pokoju. Zapłaciłam naprawdę dużo. Weszłam, a tutaj..leżało pełno puszek i butelek po alkoholu. Gdzieniegdzie papierosy. Powiedziałam 'Cześć' i chciałam rozpakować chodziarz połowę rzeczy, ale wszystkie szafki były zajęte. Bałam się. Chodziłam po pokoju jak nakręcona. Najbardziej bałam się przechodzić obok takiego łysego chłopaka, który wzrokiem gonił  mnie po pokoju. Chciałam wejść do łazienki, żeby zadzwonić do Ani, a tu kolejna porażka. Jakaś parka obściskiwała się tam. Jeszcze bezczelnie powiedzieli, że mam się nie krępować. Wyszłam na zewnątrz. Po rozmowie z Anką dowiedziałam się, że ma ona kuzyna tutaj. Karol zaraz po mnie przyszedł i przygarnął mnie do siebie. Wieczorem czytałam scenariusz. Na ostatniej stronie było odciśnięte, że gram główną rolę. Ucieszyłam się i poszłam spać. W głowie układałam sobie jak to mogło wyglądać.
   Nazajutrz poszłam do reżysera podziękować mu za rolę. Okazało się, że inna osoba gra Grace. Ja miałam śpiewać tylko echa. Zbulwersowana spróbowałam i uciekłam. To nie miało sensu. Ona miała dostawać oklaski za mój śpiew. A ja?? Gdzie w tym wszystkim jestem ja?? Zadając te pytania szłam, Szłam przed siebie. Mijałam ludzi, auta. Nikt się nie zapytał czy mi pomóc. Nawet gdy zaczęło padać. Schroniłam się na przystanku. Rozmawiałam z miłą, straszą panią, która czekała na autobus. Dała mi drobne na bułkę. Byłam już tak głodna. Może jeszcze są dobrzy ludzie??  Wypogodziło się. Wyszła tęcza. Wtedy przyszła mi na myśl piosenka: 'People say: After rain always is sunny. If you want a sun, open your heart and feel love". -śpiewała wraz ze mną cała ulica. Zebrała pieniądze na pociąg i wróciła na do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś dłuższy rozdział :D Mam nadzieję, że nie zamulam xD  PROSZĘ O KOMENTARZE!!! Przepraszam, że Caps Lock'iem, ale  naprwadę mi zależy na Waszych opiniach.
A już w następnym rozdziale:
Kogo pozna Sarah w pociągu?
Co będzie się działo w szkole po jej powrocie?
Jaką wiadomość będzie miała dla niej Ania?
Co z Olkiem?
Czekajcie =] A propos fryzjera, to bardzo mi się podoba nowa 'JA' :D Jak będzie 30 komentarzy pod notką, to dodam fotkę :D

środa, 11 kwietnia 2012

Rodział 2.

  Zadzwonił!!!-słyszę krzyki Przemka i Ani. Czekaliśmy razem na telefon. Lecz gdy moja mama skończyła rozmawiać posmutniała. Dobrze wiedziała ile to dla mnie znaczy. Zawsze mnie wspierała, ale miała jakąś smutną minę. Teraz ona potrzebowała wsparcia. Ania i Przemek poszli. Nie chcieli przeszkadzać. Zostałam sama. Z mamą. Zapadła cisza. Po jej policzku spływała mała łza. Patrząc na jej wewnętrzny ból me oczy przepełniły łzy.
-Nie będziesz grała w tym musicalu...-powiedziała mama, po czym wybiegła do kuchni.
      Zostałam w pokoju. Słyszałam jak o podłogę odbijają się coraz większe łzy. Zrozumiałam. To przez pieniądze. Trzeba wykupić mieszkanie w Warszawie. Mam termin do końca tygodnia. Nie zostało dużo dni. Ania i Przemek zaoferowali mi swoją pomoc, choć wiem, że oni też nie są bogaci. Przemek odda mi trochę z praktyk, Ania dostała pracę w barze szybkiej obsługi, a ja będę rozdawała ulotki. Zadzwonię jeszcze do taty. Może mi pomoże. Choć nie odzywałam się do niego już od  dawna. On chyba nawet nie chce nas znać.
   Więc przez kolejne 3 dni rozdałam 1000 ulotek. To dało 50 złotych. Ania zarobiła przez 3 dni 100złotych a Przemek dał 120 złotych. Lecz 270 złotych to jednak na mieszkanie za mało. Mama nie da mi zbyt wiele. Zobaczymy ile uda mi się uzbierać do niedzieli.
                                                                     ***
   Zadzwoniłam do ojca, do pary cioć i wujków. I tak! Znalazłam mieszkanie. Gram w musicalu! Gdy przyszłam do szkoły wszyscy mi gratulowali. Zrobili się milsi byłam bardzo popularna przez ten jeden dzień. Leslie nauczyła mnie, jak się malować, paru chłopców dało mi swoje numery. Tomek się do mnie uśmiechnął. Za to Kamil się ode mnie odwrócił. Wiem, że muszę jakoś przeżyć ten tydzień, a w sobotę wyjazd. Jestem ciekawa jak to będzie. I martwię się o Anię. Czy poradzi sobie sama. I o Olka. Ci blokersi znów go pobili.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jutro może nie dodam notki, bo idę o fryzjera. Ale się postaram. Proszę o KOMENTARZ!
A już w następnej notce:
Przekonacie się jak będzie wyglądało mieszkanie i praca Sary. Co zrobi, żeby wrócić do domu?
Poczekajcie!!!

wtorek, 10 kwietnia 2012

Przedsmak+Rozdział 1

Sarah: Zawsze zastanawiałam się, jak to jest żyć, po tym jak straciło się wszystko, lecz nie chciałam tego doświadczyć. Niestety życie potoczyło się inaczej...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

  Rozdział 1.

   Jestem Sarah. A tak właściwie to Sandra. Sarah to moja ksywka. Nawet nie wiem dlaczego. Jestem autorką tego pamiętnika. Nie wiem co byłoby gdyby ktoś go znalazł. Albo jakby ktoś zobaczył mój aparat. I wszystkie zdjęcia i filmy. Nie powinnam była używać go w tych celach. No to ktoś sobie poczyta. O Leslie, o Tomku, o Ance, o wszystkich ze szkoły. Tej bandzie blokersów z osiedla... Tak pisząc wydaje mi się, że jestem mało warta. Nawet mniej od nich...
    Niektórzy sądzą, że jestem wyjątkowa, jedna na miliony. Ale przecież jestem normalna. Mieszkając w małym miasteczku, wstaję wcześniej, żeby dotrzeć do szkoły. Dojeżdżam autobusem. Razem z Anią. Jedziemy aż do ostatniego przystanku. Dobrze, że nie musimy płacić za bilety. Przemek za niedługo będzie kierowcą. Po czterdziestu minutach jesteśmy w szkole. I tu zaczyna się cała akcja....
    W sumie nie wiem dlaczego jeszcze nie przeniosłam się do innej klasy lub szkoły. Może dlatego, że tu się odstresuję. Choć może trudno w to uwierzyć.
    Idę do szafki. Chowam tam strój na WF i parę książek. Przyzwyczaiłam się, że są tam poprzyklejane karteczki z wyzwiskami. Jak zwykle szafkę przed nosem zamyka mi Leslie. Kiedyś na prawdę stanie mi się coś lub odpadną drzwi. Zaczyna mi opowiadać co ona nie planuje na przyszłość, choć raczej nic mądrego. Opowiada o kosmetykach i o chłopakach z tak zwanych 'wyższej półki'. Nie słucham jej zbyt często. Może też dlatego, że na przeciwko jest ławką, na której zawsze rano siedzi szkolna drużyna. Potem Leslie wyciąga małe lusterko i ciągnie mnie do toalety. Bo tam jest duże lustro i tam się maluje. Ja w tym czasie zaczynam wierszyk lub piosenkę. Nikt tego nie widzi. I całe szczęście! Dziś jest pechowy dzień i Michalinie nie udaje się makijaż. Siedzieliśmy nawet parę minut po dzwonku. No może pół godziny. Ale nie mogłam iść. Trafiłabym na listę 'popularnych' w ten niezbyt pozytywny sposób.
    W końcu skończyła! Lecz i tak biologia przepadła. Ale wolę siedzieć tu i pisać lub nucić coś po nosem niż patrzeć jak chłopcy znęcają się nad biednym chomikiem, lub kroić żabę. Dobra, czas się zbierać. Chowam zeszyt do plecaka, bo wyda się mój mały sekret. Leslie idzie powoli na tych szpilkach a ja z zwykłych trampkach biegnę do klasy. Nie patrząc potknęłam się. Noe wiedziałam co co ani o kogo. Wiedziałam, że noga mnie strasznie bolała. Nagle ktoś powiedział:
- Mogłabyś ze mnie zejść?
Nie wiedziałam kto to. Zeszłam szybko. Okazało się, że był to Tomek. Przepraszałam go chyba z 10 minut, a on uśmiechnął się do mnie. Nie zrozumiałam co mówi, bo znowu wpatrzyłam się w te jego słodkie dołeczki. Dlatego włączyłam dyktafon. To czasami pomaga. Choć według niektórych bawię się w szpiega. Trudno. Przez tą całą akcję spóźniłam się. Na schodach zaczepił mnie Olek. Chyba to jest jedyny chłopak, który lubi mnie na prawdę. Znów dał mi swoje notatki z lekcji. On wie jak to jest przyjaźnić się z Leslie. Kiedyś, zanim jego matka zmarła, był bogaty i prowadzał się z nią. Lecz zapytana o niego 'Leslie odpowiada, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Szkoda, bo widać, że zależy mu na niej.
     Wracam do domu. Odrabiam lekcje i zabieram się za śpiewanie nowej piosenki.
-'I don't know maybe it is mistake, but I allways dreaming...'
- Córciu! Wiem, że kochasz śpiewać, ale wyrzuć śmieci. -przerwała mama.
 Poszłam je wyrzucić, po czym patrzę, że wiele osobom coś się podobało. Okazało się, że miałam włączoną kamerkę. Wujek jednej z dziewczyn był kamerzystą serialu, który przygotowywał się do musicalu. Miałam dostać w nim rolę. Lecz nie zadzwonił jeszcze on i nic nie wiem.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Parę słów i Bohatrerowie.



Hejka! Z powodu małej ilości czytelników postanowiłam zmienić ten blog na taki z z opowiadaniem. Mam nadzieję, że ten bardziej przypadnie Wam do gustu :D Follow me: @somebodyAnka, albo linkem :https://twitter.com/#!/somebodyAnka xD Też mi się czasem nie chce szukać xD Zrobię follow back :D Jeśli nie masz twittera, DON"T WORRY :D Dołącz do nas! :D
Bohaterowie:
     Sandra (ksywka: Sarah)- główna bohaterka, nieśmiała nastolatka walcząca z własnymi kompleksami. Jej największym marzeniem jest śpiewanie. To jedne ją uszczęśliwia. Lubi również pisać. Pisze piosenki i wiersze. Więc jeśli śpiewanie to nie będzie jej przyszłościowa praca, to będzie pisarką. Lecz ona nie dopuszcza tych myśli do swojej świadomości. Potrafi śmiać się przez łzy i udaje, że nie jest sobą. Zrobi wszystko, żeby zatrzymać przy sobie swoich nie do końca prawdziwych przyjaciół.                                           









Photos du mur                                                                                                                                                                 
Michalina (ksywka: Leslie) - dziewczyna przyjaźniąca się z Sandrą. Wykorzystuje wszystkich wokół siebie. Lecz jest za to lubiana. A bynajmniej nikt ni wie, kim ona jest na prawdę.Nie ma w życiu żadnych ambicji, zrobi wszystko, by zdominować innego człowieka. Doceniana wśród rówieśników za najgłupsze rzeczy.
                                                  


Photos du mur                                                                                                                                       
Tomek (ksywka: Stronger)- chłopak ze starszej klasy, w której podkochuje się główna bohaterka. Nie obojętna mu jest również Leslie.Kapitan szkolnej drużyny sportowej. Najbardziej rozchwytywany chłopak w szkole. Lecz co do swojej przyszłości ma zupełnie inne zamiary. Pisze pamiętnik do bardzo dawna, lecz jest to tajemnica. Wie o tym tylko jego szuflada.
                           


Facebook                                                                                                                                                     
One Direction (skrót: 1D)- ukochany zespół Sary. Dzięki nim wie, że wart walczyć o siebie, o swe marzenia. Że nieważne jaki jesteś dasz radę, że nic nie dzieje się bez powodu.Nie wie, że jego członek zmieni jej życie.
Twitter / Home                                                                                                                                         
      Dawid-chłopak, którego poznała Sara w pociągu. Dobrze śpiewa, od razu jej zaimponował. To on zacznie największe zmiany w życiu Sandry.Jest dobry, choć trochę zagubiony w swoich uczuciach.
Juniel releases first teaser featuring CNBLUE’s Yonghwa                                                                                                                                                         
 Pani nauczycielka- Nauczycielka śpiewu Sandry i Dawida. Ona pomoże jej wyzdrowieć. Zastąpi jej matkę.
                                                                                                                                      
Olek- chłopak, którego oczarowała Sara. Dobrze się uczy, zawsze pożycza notatki z lekcji. Z Sandrą tworzyliby idealną parę. On to wie, kocha ją ponad życie i wszystko jej wybaczy.


Liam Payne cz-sk                                                                                                                 
Na dalszych bohaterów czekajcie!!!!! Zachęcam do czytania notek ;D Przepraszam za tą lukę, ale nie da się tego w żaden sposób zmienić.... ;(