środa, 9 maja 2012

Rozdział 5

   Nieśmiało weszłam do pociągu, który nie był jakoś strasznie zaludniony. Pewien pan w garniturze zrobił mi miejsce i mogłam usiąść. Bardzo miło z jego strony. Tym bardziej, że byłam już zmęczona.Na przeciwko siedział chłopak. Bardzo ładny. Czytając książkę, czułam na sobie jego wzrok. Było mi troszkę niezręcznie. W końcu zaczął rozmowę. Pytał się, czy piszę piosenki, jak mi idzie śpiewanie i takie tam. Opowiadałam mu zgodnie z prawdą.
   Okazało się, że chłopak wysiada na tym samym przystanku co ja. Odprowadził mnie do domu. Po drodze śpiewaliśmy. 'If music have a power....Ohh music have power, because I find you...'  Muzyka płynęła z nas jak w rzece. Pewna pani dała nam ulotkę z jakimś konkursem talentów i powiedziała, że będzie nas przygotowywać, o ile się zgodzimy. Ja i Dawid musimy to przemyśleć.  Musiałam już iść. Rozdzieliliśmy się. Zaczęło padać. Postanowiłam iść przez park, przecież to skrót. Trochę się bałam, bo chodziły plotki, że wiele krzywd działo się tam młodym dziewczynom. W parku zaczęłam biec szybciej. Nagle słyszałam kroki. Zaczęłam się zastanawiać, bo gdy zwalniałam ten ktoś nie. Odwróciłam się. Okazało się, że to Dawid. Zapomniałam sweterka i zaczął mnie gonić, by mi go oddać. Powiedziałam, żeby przyszedł do mnie na herbatę. Mam nie było, wyprowadziła się przed moim wyjazdem do cioci do Londynu. Szybko nie wróci. Nagle w deszczowej mgle zauważyłam tych blokersów. którzy zaczepiali mnie już od dawna.
 -Oh! Piękna buźka wróciła!-powiedział jeden z nich.
-Jak ci było w tym filmie? Tam też cię nienawidzili?-dopowiedział ten drugi.
-Nie będę z Wami rozmawiać! -próbowałam uciec.
-Nie nie, nie! Zaczekaj! Porozmawiamy sobie!-powiedzieli. Ścisnęli mnie mocno i próbowali mnie gdzieś ciągnąć, ale Dawid mnie uratował. Zaczęliśmy uciekać. Doszliśmy do domu. Zaparzyłam herbatę i napisaliśmy strasznie dużo piosenek o miłości. 'You can believe.See our love'. Tak pisało mi się dobrze i słowa zapisywły kartki same. W końcu poczułam tę miłość. Zadziwiające jak można pokochać kogoś w jeden dzień. Zaczęliśmy się całować. Najpierw nieśmiało, potem bardziej pewnie.
                                                                          ***
    Nie widziałam Dawida od dawna. Do may też nie dzwoniłam. Należy jej się odpoczynek od moich problemów. do szkoły też nie chodziłam. bo jakoś źle się czułam. Teraz już wiem dlaczego. Rodzina nam się powiększy. Ciekawe co na to Dawid. Jesteśmy jeszcze tacy młodzi...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ta notka taka przełomowa xD Mam nadzieję, że Wam się podoba. pozdrawiam nową czytelniczkę-Michalinę ;D Jeśli to czytasz, zostaw mi komentarz ;D Przepraszam, że notki nie dodałam tak długo, ale byłam zajęta planowaniem pewnego filmiku, czy tam flash-moba xD http://what-makes-katowice-beautiful.blogspot.com/ Trzymajcie kciuki za mnie i za moje koleżanki -@rhappydays i @MyMusicalSoulxD A teraz pytania:
1) Jak będzie u pani, która zaprosiła ich na lekcje spiewu?
2) Czy Sandra i Dawid zgodz się na występ?
3)Jak zareaguje Dawid na wieść od Sary?
+ nieopowiedziane pytania z poprzedniego rozdziału ;D
Czekajcie ;D Do jutra ;D

1 komentarz: