Obmyśliłam plan. Już wiem jak powiem to Dawidowi. Poszłam do szkoły lekcja mijała za lekcją jak zwykle nikt nie zwracał na mnie uwagi. Ania biegała po szkole i rozmawiała z nauczycielami cały czas, nie miałam nawet czasu, żeby porozmawiać. Zaczepiłam mnie po lekcjach.
-Cześć!-powiedziała
-Cześć! -odpowiedziałam.
-Wiem, że przeżywasz teraz przełom w swoim życiu, ale muszę ci coś powiedzieć.
-Okey! To wpadnij do mnie po lekcjach.!-zaproponowałam.
-No właśnie nie mogę. Umówiłam się z Olkiem.
-Jesteście razem?- zdziwiłam się.
-Nie! Nie, ale będziemy się uczyć. Wyjeżdżamy na wymianę uczniowską do Londynu. Przepraszam, że mówię tak nagle, ale nie wiedziałam, że wybiorą moją pracę. A teraz sorki! Muszę iść! Śpieszę się!- odpowiedziała i uciekła pod pretekstem braku czasu. Miała, go ale wolała poświęcić go na naukę niż na mnie. To smutne.Bardzo smutne. W sumie i tak nie miałam czasu bo postanowiłam iść na tę lekcję śpiewu.
Na miejscu było dziwnie. Wszystko takie w starym tylu. Na środku stał wielki fortepian, całe pomieszczenie było bardzo akustyczne, choć było tam dużo okien i kwiatów.
-Tu będziemy śpiewać.-powiedziała starsza pani. Zaczęła grać na pianinie a my śpiewaliśmy.
-'Jesteś jedyną muzyką w mym sercu'-śpiewał Dawid.
-'Wkrótce wszystko się zmieni.' -ja zgodnie z tekstem.
Uderzająco pasowało to do mego życia, ale on jeszcze o tym nie wiedział. starsza pani poczęstowała nas w brytyjskim stylu herbatką i krakersami. Pochwaliła nas i poszliśmy do domu. Piosenka świetna tak jak nasze wykonanie. Wszyscy byli zgodni. Wychodziliśmy i znów padało. Jak to pora jesienna, same deszcze. Poślizgnęłam się.Przewrócona upadlam na brzuch. Strasznie mnie bolał. Dawid pomógł mi wstać. Zapytał co mi jest. opowiedziałam mu o wszystkim. Zdenerwował się i mnie odrzucił. Jednego dnia straciłam wszystko: dwie ukochane miłości, przyjaciółkę... To było straszne. Chciałam odreagować. Poszłam na jakąś melinę. Wypiłam co mieli wypaliłam co mieli. Ale to było za mało...Nie chciałam żyć. Nie miałam dla kogo. Poszłam na most i rzuciłam się z niego. Płynęłam do tego momentu w którym straciłam przytomność.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na dziś tyle. Pytania:
1) Gdzie się ocknie Sandra?
2)Co z jej przyjaciółmi?
3)Co w liście powie jej Olek?
4) Co powie jak mam wróci do domu?
O tym w następnym rozdziale! Czekajcie ;D
Soł! Pozdrowienia:
Pozdrawiam Misię, Madzię i Adę-nowe czytelniczki.
Jeśli też chcesz być pozdrowiona\ny komentarz!!! ;D
Po następnej notki ;D
fajne. Już nie mogę się doczekać nowego rozdziału
OdpowiedzUsuń@Gosiaczek1998
Dziękuję bardzo ;D Szczerze nie pomyślałam, że się spodoba ;D
Usuń